Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzodkiewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rzodkiewka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 kwietnia 2015

Skoncentrowana esencja wiosny - pesto z liści rzodkiewki

Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że wiosna już tak zostanie. Wprawdzie drzewa jeszcze o tym nie komunikują, ale tylko patrzeć, jak pękną pąki i się zazieleni. To mój ulubiony fragment tej pory roku - listki są, ale jeszcze nierozwinięte, intensywnie zielone, trawiaste. I jeśli o mnie chodzi to taki stan rzeczy mógłby się utrzymywać przez kolejne 2-3 miesiące.
A skoro o zielonych listkach mowa.. gdy przygotowywałam koktajl z liści rzodkiewki, wiedziałam, że będę musiała z nich zrobić pesto. Są dosyć pikantne, podobnie do rukoli, ale też łatwiej dostępne. Przecież rzodkiewkę dostanę w każdym pobliskim warzywniaku. Ale nie kupujcie jej w każdym, bo nie wiadomo na czym ją pędzą ;) A najlepiej zasiejcie własną i kręćcie pesto bez obaw - świetnie się sprawdzi na kanapce i z makaronem, albo w sałatce lub do pieczonych (młodych!) ziemniaków. Ogranicza Was tylko ilość wolnych słoików.






Pesto z liści rzodkiewki
radish leafs pesto

liście z pęczka rzodkiewki
4 łyżki uprażonych orzechów nerkowca
6 łyżek startego parmezanu
2 ząbki czosnku
100 ml oleju rzepakowego, nierafinowanego
sól, pieprz

Liście odetnij od rzodkiewek - powinny być jędrne i zielone. Umyj je pod zimną wodą i osusz papierowym ręcznikiem. Wrzuć liście do kielicha blendera razem z resztą składników i blenduj przez 1-2 minuty. W razie potrzeby dopraw solą i pieprzem.
Przechowuj w szklanym słoiku, w lodówce. Pesto dłużej zachowa świeżość jeśli jego wierzch przykryje warstwa oleju.




piątek, 27 marca 2015

Talerz mi kwitnie - sałatka z nowalijek

Od razu inaczej się wstaje, prawda? Słońce dosyć bezczelnie pokonuje barierę mojego okna, ale przez najbliższe tygodnie w ogóle nie będzie mi to przeszkadzać. Dzięki temu wstaję wcześniej niż zwykle, mogę zrobić urozmaicone śniadanie, zaparzyć kawę taką, jak lubię. Same pozytywy, a spodziewam się jeszcze więcej zmian na lepsze.
Dzisiaj niespodziewanie mam wolny dzień, więc staram się go wykorzystać, wycisnąć, jak cytrynę i porobić rzeczy, na które najczęściej nie mam czasu (i tak po prawdzie ochoty). Mogłam naolejować włosy i skalp, przygotować maseczkę z algami, zrobić sobie pedicure. Te przyjemne zabiegi pielęgnacyjne zwieńczyłam późnym śniadaniem, nowalijkową sałatką. To już chyba trzeci raz, jak ją przygotowuję i za każdym razem smakuje mi coraz bardziej. Młode ziemniaczki są tak słodkie, sprawiają wrażenie, że jem jakiś letni owoc, a nie warzywo. Natomiast pieczona rzodkiewka to zupełne odkrycie. Tak różna od swojej surowej wersji i jednocześnie tak smaczna, niedookreślona. Zanurzam widelec w talerzy i zadają sobie w głowie pytanie - czemu nie wpadłam na to wcześniej? Cały talerz emanuje jakąś energią, to pewnie te kolory. Mogłabym się tak żywić przez cały czas, a Wy?






Wiosenna sałatka z pieczonymi rzodkiewkami
spring salad with roasted radishes 

pęczek młodej botwinki
pęczek rzodkiewki
350 g młodych, małych ziemniaków
2 małe zielone ogórki
garść posiekanego szczypiorku
garść posiekanego koperku

sos:
5 łyżek oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
1 łyżka musztardy dijon
2 łyżki soku z cytryny
sól, pieprz

Nastaw piekarnik na 180 st. C. Rzodkiewki dokładniej umyj, odkrój ogonki i liście. Przekrój na pół i obtocz w oleju rzepakowym, dopraw solą i pieprzem. Ułóż rzodkiewki w natłuszczonej blaszce rozcięciem do dołu. Piecz przez około 10 minut w górnej części piekarnika, aż rzodkiewki się zrumienią.
Ziemniaki dokładnie wyszoruj i ugotuj w mundurkach do miękkości, w osolonej wodzie.
Przygotuj sos. Przelej olej do miseczki, dodaj musztardę i dokładnie wymieszaj trzepaczką, aż powstanie gładki sos. Następnie wlej sok z cytryny i ponownie wymieszaj. Jeśli sos nie chce się zemulgować, dodaj odrobinę ciepłej wody. Dopraw solą i pieprzem.
Botwinkę umyj i usuń łodyżki. Ogórki pokrój na grube półplasterki. Większe ziemniaku pokrój na mniejsze kawałki. Warzywa dokładnie wymieszaj w dużej misce, na wierzchu ułóż upieczone rzodkiewki. Całość udekoruj przygotowanym sosem oraz posiekanym szczypiorkiem i koperkiem.



sobota, 21 marca 2015

Wznieśmy toast za wiosnę!

Nareszcie! Doczekałam się! WIOSNA!
Zimę trzeba spokojnie przewegetować tylko po to, żeby teraz cieszyć się tym zupełnie innym słońcem (to na pewno wpływ wczorajszego zaćmienia) i zupełnie inną temperaturą. Od razu można snuć plany na lepszą przyszłość i ponownie przemyśleć kwestię jakiejś diety. Z tym jest u mnie zdecydowanie gorzej (szczególnie jeśli chodzi o ruch), ale wraz z wiosną zawsze uruchamiam sokowirówkę i blender. Nadszedł czas koktajli i smoothie.
W związku z nieoczekiwanym nadejściem wiosny zapraszam Was na smoothie wyjątkowe. Na jej cześć. Wieść gminna niesie, że liście rzodkiewki zawierają więcej witaminy C, niż cytryna i więcej żelaza, niż szpinak. Dodajmy do tego pełną antyoksydantów herbatę matcha, bogatego w potas banana oraz orzeźwiający sok z cytrusów i mamy doskonały napój na rozpoczęcie dnia. Od tej pory już inaczej będziecie patrzeć na pęczki rzodkiewki w warzywniaku. Pamiętajcie tylko, by używać jędrnych i zielonych liści. A najlepiej rzodkiewek z własnego ogródka (już się nie mogę doczekać!).



Smoothie z liści rzodkiewki i matcha 
radish leafs & matcha smoothie

2 garści liści rzodkiewki
1 dojrzały banan
sok z 2 pomarańczy
sok z 1 limonki
1,5 łyżeczki herbaty matcha

Z podanych proporcji wychodzą ok. 3 szklanki koktajlu.
Sprawa jest banalnie prosta - wszystkie składniki wrzuć do kielicha blendera i zmiksuj na najwyższych obrotach przez około 2 minuty. Pij od razu. Na zdrowie.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...