Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza jaglana. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 sierpnia 2014

Znamy się nie od dziś (urodziny i okazjonalny jagielnik)

Ostatnio o tej okazji trochę zapomniałam i niepostrzeżenie czmychnęła bokiem. Tym razem postanowiłam się nieco przygotować. 2 lata? Czujecie to? 730 dni, z niewielką (i niechlubną) przerwą, którą wyparłam.
Od sierpnia 2012 odwiedziliście mnie ponad 90 tysięcy razy! Wspólnie zostawiliśmy ponad 1000 komentarzy. Spłodziłam 106 wpisów. Twarzoksiążka naliczyła 577 fanów! A blogger 122 obserwatorów. Dla wielu to małe liczby, dla mnie bardzo duże i wyjątkowo cenne. Nie sądziłam, że będę w miejscu, w którym teraz jestem. Na przestrzeni tych dwóch lat wiele się zmieniło, wiele nadal się dzieje i mam nadzieję, że sukcesywnie dziać się będzie. Mam nadzieję, że nie zabraknie mi zapału i czytelników ;) Bardzo Wam wszystkim dziękuję!



A co mam w zamian? Zdążyliście już zaobserwować, że moje wypieki i desery należą do tych nieskomplikowanych i o nienachalnej urodzie (tak, to eufemizm). Taka ze mnie kuchareczka..Tym razem chciałam zrobić coś ekstra, że mi samej papucie spadną! Wahałam się między tortem, a czymś nowym i eksperymentalnym. Padło na to drugie i tu zaczęła się moja klęska. Jagielnik? Czemu nie, ja nie zrobię?! I zrobiłam, wszystko toczyło się ustalonym torem do momentu krojenia delikwenta. Nie popełnijcie mojego błędu i nie wykładajcie spodu tortownicy papierem do pieczenia. Chyba, że rozmokły i rwący chcecie skonsumować razem z deserem. Z papierem się w końcu uporałam, ale estetyka stoi u mnie na pierwszym miejscu, więc zdjęć pokrojonych kawałków nie będzie. Musicie mi zaufać, że całość była bardzo smaczna i na pewno do powtórki. Zostawiam Was z przepisem i (niestety tylko) jednym, dopieszczonym zdjęciem.


Jagielnik jagodowy (sernik jaglany) 
blueberry millet cheesecake
przepis Klaudyny z Ziołowego Zakątka / forma ø 24cm

 

Po wszelkie dane techniczne zapraszam na bloga Klaudyny. Dowiecie się dokładnie, jak krok po kroku postępować z kaszą jaglaną, i jak uzyskać idealny jagielnik :) 


300 g kaszy jaglanej
700 ml i 350 ml mleka migdałowego (lub innego, ulubionego)
3 łyżki żelatyny
100 g cukru
sok wyciśnięty z 3 cytryn + starta skórka
sok z 1 limonki
4 łyżki aroniówki
120 g jagód

Dodatkowo: 150 g borówek, dwie galaretki jagodowe

Kaszę jaglaną dokładnie wypłucz (ja płukałam 3 razy w zimnej wodzie). Wsyp do garnka, zalej 700 ml mleka migdałowego i 250 ml wody. Gotuj na wolnym ogniu przez 20 minut, aż kasza będzie miękka i wręcz rozgotowana. Odstaw na 10 minut.
Żelatynę namocz w zimnej wodzie. Gdy napęcznieje, odsącz. Podgrzej 500 ml mleka migdałowego i rozpuść z nim żelatynę.
Ugotowaną kaszę zblenduj na gładką masę z rozpuszczoną w mleku żelatyną, cukrem, sokiem i skórką z cytrusów, aroniówką i jagodami. Jeśli uznasz, że masa nadal jest mdła, dodaj soku z cytryny lub cukru.
Gotową masę przelej do natłuszczonej tortownicy (nie wykładaj papierem!) i przełóż do lodówki.
Gdy masa wystarczająco stężeje, przygotuj galaretkę. Rozpuść galaretki z mniejszej ilości wody (zmniejsz ilość o ok. 30%) i poczekaj aż ostygną i nieco zgęstnieją. Na jagielniku ułóż borówki i zalej galaretką. Schowaj do lodówki i poczekaj, aż całkiem stężeje.



wtorek, 12 sierpnia 2014

Bananów ostatnie tchnienie

Każdy kolejny wpis o chlebku bananowym musi być poprzedzony biadoleniem o sczerniałych bananach. I tym razem nie będzie inaczej. Bo znalazłam w lodówce trzy banany w tak samo złej kondycji. Większość normalnych ludzi takie banany wyrzuca, bo co można z nimi zrobić? A takie są właśnie najlepsze, wie to każdy kto choć raz piekł ciasto z bananami. Mączyste, słodkie aż zęby bolą. No to co mogłam upiec.. chlebek bananowy to pierwsze, co przychodzi mi do głowy. Tak się spieszyłam z utylizacją bananów, że zapomniałam dodać do ciasta olej kokosowy. Ale też wyszło. Następnym razem spróbuję zrobić wersję bezglutenową, choć ziarenka kaszy jaglanej przyjemnie chrupią. Polecam do porannej kawy. Zdążysz upiec jeszcze rano ;)


Chlebek bananowy z kaszą jaglaną
banana bread with millet
przepis po modyfikacjach z bloga Life Love Food
keksówka o wymiarach 30x12cm

3 bardzo dojrzałe banany
1/4 szklanki mleka
6 łyżek syropu klonowego
3 łyżki syropu z daktyli
2 jajka
3 łyżki oleju kokosowego (roztopionego)
2 szklanki mąki pszennej razowej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka cynamonu
1/2 szklanki kaszy jaglanej
1/2 szklanki posiekanych orzechów pecan
1/2 szklanki posiekanych orzechów laskowych+ kilka pecanów do dekoracji

Nastaw piekarnik na 190 st. C. Formę do pieczenia wyłóż papierem.

Kaszę jaglaną przelej wrzątkiem.
Banany wrzuć do kielicha blendera, dodaj mleko, syropy, jajka, olej i zmiel na gładką masę.

Do dużej miski wsyp mąkę, sodę, cynamon i posiekane orzechy. Wlej bananowo-mleczną masę, dodaj kaszę jaglaną i dokładnie wymieszaj. Przelej ciasto do formy i wyrównaj. Na wierzchu ułóż orzechy pecan.

Piecz przez 45 minut, do tzw. suchego patyczka.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...