niedziela, 20 lipca 2014

Pesto, pasta i sjesta

Powietrze stanęło w miejscu, krople potu zastygły na skroniach. Robisz wdech i czujesz jakbyś był w sercu mitycznego piekła. Ubrania nieestetycznie lepią się do skóry, świat jest spowity mgłą zaspanych oczu. W takich okolicznościach włączenie piekarnika wydaje się zbrodnią. Ale jaki miałam wybór? Pozostawiłam jednak sprawy swojemu biegowi. Pokroiłam paprykę, wrzuciłam ją pospiesznie do piekarnika i zapomniałam o niej na 40 minut. Reszta zrobiła się sama..
Z głośników sączy się trójkowa "Sjesta", a ja palcami zbieram resztki pesto z talerza.


Spaghetti z paprykowym pesto
spaghetti with red pepper pesto

3 duże czerwone papryki
3 garści uprażonych nerkowców
1 duży ząbek czosnku
oliwa z oliwek ekstra dziewica
sól, pieprz
natka pietruszki
ser grana padano
150g makaronu spaghetti

Nastaw piekarnik na 190 st. C.
Paprykę opłucz i pokrój na ćwiartki. Posmaruj z każdej strony oliwą, posyp sola i pieprzem. Piecz przez 40 minut i pozwól lekko ostygnąć. Następnie obierz paprykę ze skórki.Wrzuć ją do blendera, dodaj orzechy, czosnek, dwa duże chlusty oliwy oraz sól i pieprz. Zblenduj na gładką masę.
W tak zwanym międzyczasie ugotuj makaron al dente. Odcedź zostawiając trochę wody. Dodaj kilka łyżek pesto i dokładnie wymieszaj. Makaron nałóż na talerze i posyp posiekaną natką pietruszki i startym serem.


7 komentarzy:

  1. Ależ pysznie się prezentuje i jak wygląda! :)
    Upał może nie sprzyja siedzeniu przy piekarniku ale jeść trzeba, wprosiłabym się nawet na resztki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze trochę pesto zostało, zapraszam ;)

      Usuń
  2. makaron,,,pesto,,,nerkowce...brzmi pysznie, coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie straszne mi upały, jeśli mam wizję takiego posiłku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo apetyczny ten makaron, taki artystyczny:) Świetny pomysł na sezon paprykowy. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja za papryka nie przepadam, ale mój dzieć pochłonąłby

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...