wtorek, 23 października 2012

Ciasto czorne jak wongel!


Remont kuchni można w zasadzie uznać za zakończony. Co jakiś czas pomieszczenia trzeba odświeżyć, a kuchnia zawsze stoi pierwsza w kolejce. Zakurzona, trochę w tłuszczu, jakieś plamy na ścianach. A może tylko my tak z gracją dewastujemy? ;) Jeżeli mieszka się na Ślasku, to efekt jest podwójny. Dodajmy do tego szkody górnicze i malownicze pęknięcia na ścianie niczym secesyjne ornamenty - czerwona lampka w głowie bije na alarm! A ja jestem bardzo zadowolona z obrotu spraw. Oprócz oczywistego wpływu na moje fotograficzne poczynania i samopoczucie, cieszy mnie fakt, że kuchnia stanie się przytulna i ciepła. Beż doskonale zgrał się z drewnianymi frontami, temperatura wzrosła o kilka stopni. Niedługo pojawi się jasna zasłona, kwiatki i doniczki, zdjęcia i obrusy. Mam wrażenie, że to właśnie fotografie i tekstylia tworzą klimat miejsca. Każda osoba zajmująca się wnętrzami mogłaby mi przyklasnąć.
Przyjemniej będzie napić się kawy, usiąść do wspólnego śniadania, zjeść słodkie ciasto i nacieszyć się tym, co mamy. Oczywiście idylla nie może trwać wiecznie i zaraz wkroczą panowie by z hukiem wymienić nam okna. Ale jeszcze o tym nie myślę, wolę wspominać diabelnie czekoladowe ciasto z.. cukinią. Czorne jak wongel! Figami się nie sugerujcie, postanowiły dołączyć się do dekoracji, nic poza tym ;)
Przepisów na ciasto z cukinią jest wiele, w końcu nie jest szczególnie trudne. Za to jest nieziemsko dobre i wilgotne. Tym razem postawiłam na sprawdzoną recepturę z Moich Wypieków. Przepis minimalnie zmieniłam, przede wszystkim polewę, którą zastąpiłam czekoladowym ganache.

Czekoladowe ciasto z cukinią 
blacha 24x24
90 g miękkiego masła
1/3 szklanki oleju
200 g drobnego cukru trzcinowego
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
2 średnie jajka
1/3 szklanki kwaśnej gęstej śmietany lub jogurtu naturalnego
250 g mąki pszennej
50 g kakao
1,5 szklanki cukinii startej na tarce o dużych oczkach
50 g posiekanej gorzkiej czekolady

 
Masło zmiksuj na puszystą masę. Następnie stopniowo dodawaj olej, potem cukier wanilię, sodę i proszek do pieczenia. Przez cały czas miksuj! Potem po kolei wbijaj jajka, miksując oczywiście. Na koniec dodaj mąkę wymieszaną z kakao oraz śmietanę. Na koniec wmieszaj cukinię i kawałki czekolady. 
Blachę wyłóż papierem do pieczenia, wlej ciasto. Piecz w temperaturze 180 st. C, około 50 minut lub dłużej - do suchego patyczka. 
Pozwól ciastu ostygnąć w piekarniku. Nie zjedz całego od razu, podziel się z innymi!
Podawaj z przepyszną i niskokaloryczną polewą! Najlepiej w niebotycznych ilościach.

200g gorzkiej czekolady
100ml śmietanki 30%

Śmietankę doprowadź do wrzenia w rondlu, wrzuć kawałki czekolady i odczekaj chwilę aż zmiękną. Dokładnie wymieszaj czekoladę ze śmietanką. Jeżeli ganache jest zbyt gęsty - dodaj śmietanki.




15 komentarzy:

  1. uwielbiam takie ciasta! zapisuje sobie do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe! I piękne zdjęcia!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja, czekolada jesienią, samo zdrowie. A czorne jak diabli. Im czorniejsze to ładniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam na konkurs kulinarny na moim blogu. Trwa tylko do końca października. http://nietylkopasta.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. im czorniejsze tym gryfniejsze :)) jotpe

    OdpowiedzUsuń
  6. no właśnie nie robiłam jeszcze wypieku z cukinią, muszę to koniecznie nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja nie lubię remontów...
    A ciasto wspaniałe, cudownie czekoladowe.
    I dobrze,że czorne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wyobrażasz sobie ja silnie Twoje czekoladowe ciasto działa na zmysły kogoś kto siedzi w nocy przed komputerem. Ostanie zdjęcie to już kulinarna pornografia ! To jest booskie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę.
      I niestety znam zjawisko Wielkiego Głodu w trakcie nocnego szperania w sieci ;) Niemożliwe, że katujemy się tak na własne życzenie!

      Usuń
  9. przepiękne zdjęcia ... trudno oderwać wzrok od tego ciasta

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądając Twoje zdjęcia zastanawiam się jak mogłam jeszcze nie upiec takiego cudeńka... ciasto wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. pochodzę z czornego Śląska...tego prawdziwego Śląska. Czorne ciasta uwielbiam. Pamiętam siebie mającą lat sześć i pierwsze samodzielnie upieczone ciasto. Czorne! Pamiętam je również dlatego, że zamiast cukru waniliowego wsypałam kwasek cytrynowy. Z przejęcia, jak sądzę :-)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...